termo-czepek

rewolucja w codziennej pielęgnacji włosów!


1 komentarz

Analiza pierwiatkowa włosów a badanie krwi

Jeszcze w październiku, w tym poście, przedstawiliśmy fantastyczne badanie diagnostyczne, jakim jest analiza pierwiastkowa włosów. Badanie to daje pełny obraz przemiany mineralnej organizmu.  Dzisiaj powrócimy to tego tematu, gdyż APW jest  nadal mało rozpowszechniona, a zdecydowanie zasługuje na popularyzację.

Analiza pierwiastkowa włosów przede wszystkim wiernie odzwierciedla stan odżywienia naszego organizmu. Badanie to może okazać się bardziej wiarygodne w zakresie charakterystyki gospodarki mineralnej  niż tradycyjne badanie krwi, ponieważ:

stężenia większości pierwiastków są wyższe we włosach niż w krwi (są więc łatwiej wykrywalne),

pierwiastki są trwale „wbudowane” w strukturę włosów w odróżnieniu od krwi, gdzie ich stężenie może się dynamicznie zmieniać w zależności od pory dnia, spożytego posiłku czy stanu emocjonalnego,

– włosy dostarczają informacji o pierwiastkach dostarczonych im z krwi oraz środowiska zewnętrznego.

Dodatkowym atutem tego badania jest to, że próbki włosów są pobierane w sposób bezbolesny i bezinwazyjny.

 

inventure

 


Dodaj komentarz

Aloes

Aloes to roślina doceniania i czczona w wielu kulturach; jej lecznice właściwości od lat były wykorzystywane przez mieszkańców suchych obszarów Afryki, Azji i Ameryki Południowej.

Współcześnie sok z aloesu jest częstym komponentem kosmetyków (Aloe Barbadensis Leaf Juice) ze względu na zawartość polisacharydów (odpowiedzialnych za silnie nawilżające właściwości), glikoprotein (działają stymulująco na system immunologiczny skóry), bogactwo aminokwasów, minerałów i witamin.

Sok z aloesu wykazuje działanie:

– wzmacniające – odżywia cebulki włosowe, zapobiegając ich osłabieniu i wypadaniu włosów,

– bakteriobójcze,

– łagodzące,

– wzmacniające,

– zalecany jest do problematycznej skóry głowy; podrażnionej, wrażliwej, z tendencją do egzemy i łupieżu.

 

inventure


Dodaj komentarz

Elektryzowanie się włosów

Sezon zimowy ma swój niepowtarzalny urok. Mróz i śnieg za oknem sprzyjają sportom zimowym i  błogiemu lenistwu. Na cokolwiek się jednak zdecydujemy, nasze włosy są narażone na częstsze niż zazwyczaj uszkodzenia. Dochodzi do nich w czasie kiedy przygotowujemy się do wyjścia na zewnątrz; podczas ubierania  (uwaga na zamki błyskawiczne, guziki, ozdoby), podczas przeciągania ubrań przez głowę, owijania szali, w wyniku noszenia czapek, kasków, gogli oraz innych akcesoriów. Z kolei gdy zostajemy w domu szkodliwe okazuje się już samo powietrze – gorące i przesuszone – ma fatalny wpływ na skórę i włosy. Rezultat częstego pocierania i przesuszenia włosów jest każdemu doskonale znany – włosy są naelektryzowane  i niesforne.

Jak sobie radzić z naelektryzowanymi włosami?

Po pierwsze – odpowiednia pielęgnacja. Włosy dobrze nawilżone są mniej podatne na elektryzowanie się dlatego po każdym myciu należy koniecznie stosować odżywkę czy maskę.  Włosy szczególnie podatne na elektryzowanie się można dodatkowo pokryć substancjami antystatycznymi zawartymi w niektórych kosmetykach tj. odżywki bez spłukiwania, serum, mgiełki.

Po drugie – zalecane jest zastąpienie grzebienia czy szczotki wykonanych z materiałów sztucznych na takie, które zrobione są z drewna i naturalnego włosia.

Po trzecie – w pomieszczeniach, gdzie często przebywamy, warto zainstalować nawilżacz powietrza. Fantastycznie w tej roli sprawdzi się chociażby zawieszony na kaloryferze pojemnik ceramiczny z wodą .

Po czwarte – nieoceniona może okazać się suszarka z chłodnym bądź letnim nadmuchem, z funkcją jonizatora.

Przy okazji suszenia włosów warto też wspomnieć, żeby nigdy nie wychodzić z chociażby wilgotnymi włosami na mróz. Może mieć to fatalny efekt zarówno dla zdrowia jak i dla włosów. Woda w temperaturze poniżej zera stopni Celsjusza zamarza zwiększając swoją objętość. Dlatego cząsteczki wody, które „niepowołane” nie opuściły jeszcze włókna włosa, mogą dosłownie „rozsadzić” strukturę włosa.

inventure